Filmoteczka

SPOJRZENIE NA FILM

← Wszystkie artykuły

Człowiek słoń (1980) – Widzieć człowieka, nie widowisko

Film: Człowiek słoń (1980)

John Merrick jest oglądany przez tłum jako osobliwość, a później zostaje pacjentem londyńskiego lekarza. Lynch pokazuje, że nawet współczucie może stać się rodzajem wystawiania kogoś na pokaz.

Tekst wygenerowany przez AI (GPT-6), skorygowany przez Gemini i zatwierdzony do publikacji przez redakcję.

Na początku ludzie przychodzą oglądać człowieka, którego ciało znacząco odbiega od ich wyobrażeń o zwyczajnym wyglądzie. Nie pytają, jak się nazywa, czego potrzebuje ani czy chce być oglądany. Płacą za dostęp do cudzego życia, zamienionego w publiczną osobliwość.

David Lynch w „Człowieku słoniu” opowiada o Johnie Merricku, postaci filmowej inspirowanej historią rzeczywistego Josepha Merricka, żyjącego w XIX wieku w Anglii.

Film jest fabularyzacją, nie dosłowną dokumentacją medyczną czy pełną biografią historycznego człowieka.

Najbardziej bolesne bywa czasem nie samo spojrzenie obcego. Jest nim pewność, że widzący człowiek uważa się za uprawnionego do oceniania całego naszego istnienia na podstawie wyglądu.

Merrick staje się przedmiotem ciekawości tłumu, a właściciel pokazu czerpie korzyści z tego zainteresowania. Kiedy lekarz Frederick Treves zabiera go pod opiekę, sytuacja zaczyna wyglądać znacznie lepiej.

W szpitalu John otrzymuje bezpieczniejsze warunki i możliwość rozmowy. Ludzie stopniowo odkrywają jego inteligencję, wrażliwość i zainteresowanie sztuką.

Ale Lynch nie pozwala zatrzymać się na prostej historii o dobrym lekarzu ratującym człowieka przed złym właścicielem widowiska.

Treves również pokazuje Merricka innym osobom. Początkowo pragnie zrozumieć niezwykłe objawy i szuka medycznego uznania. Można zapytać, czy wszystkie te prezentacje uwzględniają godność oraz wolę człowieka, o którym się mówi.

Granica między edukacją, pomocą i wykorzystywaniem może być trudna do rozpoznania, szczególnie gdy lekarz ma znacznie większą władzę niż pacjent.

Nie oznacza to, że każda konsultacja medyczna jest formą uprzedmiotowienia. Chodzi raczej o konieczność uznania, że pacjent nie traci prawa do szacunku tylko dlatego, że jego ciało budzi zainteresowanie specjalistów.

Merrick stopniowo zdobywa możliwość wyrażania własnych myśli. Jego rozmowy i zainteresowania nie powinny być traktowane jak sensacyjne odkrycie, że człowiek z niepełnosprawnością ma uczucia.

To oczywista część człowieczeństwa, której uznania wcześniej otoczenie mu odmówiło.

Ważna jest także postawa aktorki Madge Kendal, która okazuje Johnowi serdeczność i zaprasza go do świata sztuki. Ich spotkania mają znaczenie dlatego, że nie muszą opierać się na nieustannym omawianiu jego wyglądu.

Po raz pierwszy może uczestniczyć w niektórych sytuacjach społecznych nie tylko jako przedmiot cudzego zachwytu lub lęku.

Czarno-biała fotografia nadaje filmowi atmosferę przemysłowego Londynu, pełnego dymu, maszyn i ciężkiego powietrza. W takim świecie Merrick doświadcza zarówno obojętności tłumu, jak i możliwości życzliwości.

Finał jest tragiczny. Nie należy go traktować jako romantycznego rozwiązania, według którego życie człowieka z poważnymi schorzeniami musi koniecznie prowadzić do cierpienia i śmierci. Film dotyczy konkretnej osoby w określonej epoce.

„Człowiek słoń” przypomina, że godność nie jest nagrodą przyznawaną dopiero po ujawnieniu czyjejś inteligencji, talentu lub dobrych manier. Przysługuje człowiekowi również wtedy, gdy nie potrafimy niczego o nim powiedzieć poza tym, że jest inny.

John nie musiał udowadniać, że zasługuje na miano człowieka. Potrzebował świata gotowego przestać mu tego miana odmawiać.

Zobacz kartę filmu →