Filmoteczka

SPOJRZENIE NA FILM

← Wszystkie artykuły

Księżniczka Mononoke (1997) – Las, który nie potrzebuje prostego bohatera

Film: Księżniczka Mononoke (1997)

Miyazaki przedstawia konflikt ludzi i przyrody, w którym trudno o niewinność, a jeszcze trudniej o wspólne życie bez przemocy.

Tekst wygenerowany przez AI (GPT-6), skorygowany przez Gemini i zatwierdzony do publikacji przez redakcję.

Ashitaka wyrusza z domu z klątwą, której nie potrafi sam usunąć. Został zraniony podczas starcia z rozszalałym zwierzęcym bóstwem, a na jego ramieniu pojawia się znak związany z gniewem i zniszczeniem. Chce zrozumieć, skąd wzięło się to cierpienie.

Hayao Miyazaki mógł zamienić tę podróż w klasyczne zadanie: znaleźć złego człowieka, pokonać go i przywrócić równowagę. Zamiast tego prowadzi Ashitakę do świata, w którym niemal każdy ma powody do walki, a jednocześnie niemal każdy potrafi krzywdzić.

W centrum konfliktu stoi Żelazne Miasto zarządzane przez panią Eboshi. Wyrąb lasu i produkcja żelaza niszczą środowisko zamieszkane przez zwierzęce bóstwa. Z perspektywy lasu ludzie wydają się siłą nieustannie odbierającą życie.

Ale miasto jest również domem dla osób, którym gdzie indziej odmawiano godności.

Najtrudniejszy konflikt moralny nie zaczyna się wtedy, gdy trzeba odróżnić dobro od zła. Zaczyna się, gdy ochrona jednych ludzi zdaje się wymagać cierpienia innych.

Eboshi zapewnia pracę kobietom wykupionym z domów publicznych, daje też miejsce osobom chorym, odsuwanym przez resztę społeczeństwa. Potrafi traktować swoich mieszkańców z szacunkiem, a jednocześnie doprowadza do niszczenia lasu, którego wartość widzą inni.

Nie jest więc prostą antagonistką. Troska i okrucieństwo nieustannie przeplatają się w jej decyzjach.

San, dziewczyna wychowana przez wilcze bóstwa, walczy po stronie przyrody. Nienawidzi ludzi, którzy zabijają mieszkańców lasu, i sama nie chce być uznawana za jedną z nich. Jej gniew ma zrozumiałe źródło, ale także grozi zamknięciem całego świata w jednym podziale: albo las, albo człowiek.

Ashitaka próbuje znaleźć między nimi miejsce na rozmowę.

Nie jest to postać pozbawiona siły. Potrafi walczyć i podejmować zdecydowane działania. Jednak jego najważniejsze dążenie polega na czymś przeciwnym do zwyczajnej logiki wojennej: chce zobaczyć konflikt bez nienawiści, która odbiera zdolność dostrzegania cudzych racji.

Nie myli tego z obowiązkiem zgody na wszystko. Ashitaka sprzeciwia się przemocy, ratuje życie tam, gdzie może, i nie udaje, że zniszczenie środowiska jest niewinnym kosztem postępu.

W „Księżniczce Mononoke” przyroda nie wygląda jak bezpieczny ogród z bajki. Zamieszkują ją potężne istoty, które mogą być piękne, tajemnicze i przerażające. Zwierzęce bóstwa również odczuwają gniew i potrafią walczyć. Las nie potrzebuje ludzkiej idealizacji, by zasługiwać na ochronę.

To ważna perspektywa. O przyrodzie często mówi się tak, jakby jej znaczenie wynikało wyłącznie z tego, czy jest dla nas przyjemna. Miyazaki przypomina, że świat żywy ma wartość także wtedy, gdy nie oferuje ludziom wygody.

Szczególną postacią jest Duch Lasu, którego istnienie łączy życie i śmierć. Kiedy ludzie próbują zdobyć jego głowę, konflikt zmienia się w katastrofę obejmującą niemal wszystko wokół. Pragnienie uzyskania pełnej władzy nad jedną niezwykłą istotą prowadzi do utraty kontroli nad całym światem.

Finał nie przywraca sytuacji identycznej z tą na początku. Przyroda zaczyna się odradzać, ale zniszczenie pozostawiło ślady. Żelazne Miasto potrzebuje odbudowy. San i Ashitaka nie zamieniają się nagle w jedną osobę z identycznymi przekonaniami.

To piękne, że Miyazaki pozwala im pozostać odrębnymi.

Mogą się kochać lub być sobie bliscy, nie wymagając od siebie nawzajem całkowitej rezygnacji z własnego świata. Mogą próbować budować przyszłość, choć nie wiedzą jeszcze, jak rozwiązać wszystkie stare konflikty.

„Księżniczka Mononoke” nie przedstawia więc gotowej recepty na współistnienie gospodarki i przyrody. Pokazuje przede wszystkim, jak groźne staje się przekonanie, że jedną stronę można po prostu wymazać.

Prawdziwy pokój nie polega na tym, że przestajemy dostrzegać sprzeczne potrzeby. Polega na tym, że nie pozwalamy, by sprzeczność stała się usprawiedliwieniem dla całkowitego zniszczenia drugiej strony.

Ashitaka nie kończy tej drogi z prostą odpowiedzią. Zostaje z wiedzą, że życie obok innych wymaga znacznie większej odwagi niż zwycięstwo w pojedynku.

Zobacz kartę filmu →